Resistance 3 – Recenzja

Dark Light
Resistance 3 – Recenzja

W zasadzie jest już po premierze nieco, ale wyznaję zasadę, że aby o czymś mówić, trzeba coś nt. wiedzieć, no więc postarałem się dowiedzieć co nieco nt gry Resistance 3 – przechodząc ją wszerz i wzdłuż. Co zatem nasunęło mi się na myśl i co chcę Wam przekazać po rozegraniu całej kampanii i multi w Resistance 3? Zapraszam do przeczytania poniższej recenzji, może zachęcę Was a może i zniechęcę do zakupu tego tytułu. Zobaczymy.

Z serią Resistance jestem od samego początku. Swoje pierwsze kroki na PlayStation 3 stawiałem właśnie w Resistance: Fall of Man, kolejno Resistance 2 i w końcu po długim oczekiwaniu przyszło mi włożyć w konsolę najnowszą odsłonę gry wydaną przez studio Insomniac Games. Gra rozpoczyna się w zasadzie od wyjaśnienia co wydarzyło się na końcu Resistance 2, co było chyba dla każdego zagadką, jak potoczyły się losy bohatera poprzednich części gry o nazwisku Nathan Hale. Niestety, ale Trójka rozpoczyna się od smutnej dla fanów Nathana informacji, ale aby nie zdradzać szczegółów nie będę już nt. pisał. Po chwili wyjaśnień ukazuje nam się nowy bohater John Capelli, ten sam gość który dzierżył w dłoni klamkę w Resistace 2, celując w głowę Nathana.

Sytuacja w wątku fabularnym niestety nie poprawia się z kolejną częścią, bowiem jak i w poprzednich mamy na karku całe chmary Chimer, Goliatów ale i nową zwierzynę do odstrzału. Dodatkowo pojawia się wątek miłosny (bo przecież dla kogoś trzeba pchać fabułę do przodu) oraz nieco zmian w stosunku do poprzedniczek, o których w dalszej części recenzji rozpiszę się nieco więcej.

Aspekty graficzne i muzyczne.

Każdy gracz oczekuje od kolejnej części gry nowych standardów, lepszej oprawy graficznej i ogólnie czegoś do czego będzie można wzdychać kolejny raz. Resistance 3 nie daje nam co prawda znaczących różnicy pod względem oprawy graficznej w stosunku do Resistance 2, jednak w grze znajdziemy wiele miejsc, gdzie efekty na które składają się: teksturowanie, oświetlenie i modelowanie otoczenia, pozwalają zatrzymać się na dłuższą chwilę i podziwiać to i owo. Moim zdaniem Insomniac przyłożyło się bardzo do rozbudowy otwartych terenów w grze na których przychodzi nam walczyć. Szczerze, niejednokrotnie chciało by się stać jako widz i oglądać jak w tle toczy się walka między Chimerami, wędruje Goliat czy też walą się budynki. Nie powiem jednak, że zamknięte otoczenia nie dają równie pozytywnego odczucia! Skłamałbym mówiąc to. Ten aspekt gry bardzo pozytywnie na mnie wpłynął, jednak po chwili zachwytu przychodzi to co chyba każdego denerwuje… mowa tu oczywiście o znikających teksturach, szalejącym oświetleniu czy też innych bugach pojawiających się tu i ówdzie, na które można natrafić penetrując teren gry.

Podkład dźwiękowy w Resistance 3 to kolejny raz nic innego jak odgłosy strzałów, chimer oraz muzyka która gdzieś tam brzdąka sobie w tle. Jednak tym razem mamy możliwość wdrożenia się bardziej w fabułę dzięki polonizacji gry, nie wiem tylko, czy to dobry pomysł, aby tytuł ten słuchać w rodzimym nam języku! Polonizacja wg mnie wymaga poświęcenia czasu i doboru osób które podkładają głos pod bohaterów gry, nie powiem, że tytuł ten oprawiono w źle dobrany dubbing, jednak jak trafiamy w Resistance 3 na starca, który mówi do nas głosem młodzieńca, lub kobietę która chcąc poderwać naszego bohatera wyraża to w sposób który nie rozgrzał by nawet powietrza w zimowy wieczór… cóż. Dodatkowo często natrafimy na momenty, gdzie np. widzimy wybuch a za chwilę, około 1s później słyszymy że coś wybuchło. Nie przeszkadzało by to, w przypadku gdyby wybuch był od nas oddalony znaczny kawałek drogi i taki efekt byłby zamierzony, jednak nie cieszy to, jeśli coś wybucha przed nami 2-3m. Sam podkład dźwiękowy jest na przyzwoitym poziomie, w zależności od tego co dzieje się w grze, muzyka albo przyspiesza albo zwalnia, nadając też ton walce gdy chmary Chimer biegną w naszą stronę aby podziurawić nam znoszone już ubranie.

IQ, wróg, no i… czym strzelamy.

Czasy kiedy to przeciwnicy w grze biegali bez opamiętania i strzelali we wszystko, przy okazji celnie w nas trafiając dawno minęły. Tym samym chyba oczywistym jest, że grając w grę typu FPS nasz przeciwnik powinien wiedzieć co to zasłona przed ostrzałem jak i znać nieco taktyki aby na polu walki nie skończyć jako bohater jednego strzału. W Resistance 3 mamy tą przyjemność obcowania z inteligentnym wrogiem, wie kiedy się schować, wie kiedy strzelać, jednak czasami zdarzy się, że jakaś Chimera nieudolnie schowa się za zasłonę a jej czubek głowy aż prosi się o poprawienie fryzury z jakiejś broni z celownikiem snajperskim. Są to sporadyczne przypadki, jednak gdy widzi się całą chmarę biegnących w nasza stronę wrogów, na ślepo okładających nas długimi i chudymi łapskami, można zadać sobie pytanie, czy to oby nie kadra zakładu psychiatrycznego, która uciekła jakiś czas temu.

Kilka razy w grze zdarzyło mi się jednak stanąć w miejscu z którego nie mogłem ruszyć. O czym piszę?, pewnie się zastanawiacie, otóż o tym, że w pierwszych etapach gry często nasi pomocnicy muszą nam otworzyć drzwi, abyśmy mogli przejść dalej – mowa tu o zamkniętych lokacjach, budynkach, etc.. Jednak jeśli ruszymy w stronę drzwi szybciej niż wyczekiwana osoba z teamu, osoba ta właśnie może strzelić focha i nie podejdzie do drzwi a tym samym musimy zacząć od ostatniego save pointa. Niekiedy też zdarzy się, że tak zwany Długonogi w grze, skoczy nieco niecelnie i wyląduje na innej Chimerze, dzięki czemu jesteśmy świadkami komicznego teatrzyku w którym odgrywana jest rola ‘kto ma rację w którą stronę uciekać’ gdy my ładujemy w przeciwnika śrut.

Bronie w RES3 to jak zawsze majstersztyk. Może wykonanie ich nie jest nazbyt dokładny, jednak ilość broni i możliwość ich dopakowania sporo wnosi zabawy w tej części gry. Moim osobistym zdaniem jak zawsze rządzi Auger, zaraz po nim młot, którym można poprawić co nieco w brakach kosmetycznych przeciwnika. Oczywiście im dalej w las tym więcej drzew, tak więc mamy do dyspozycji znany z Dwójki Magnum, Shotgun, snajperkę DeadEye, czy też chyba dobrze wszystkim znany Marksman. Nowością jest natomiast np. broń którą zarażamy Chimery ich własnym wirusem, dzięki któremu nasz już niezbyt śliczny przeciwnik mutuje i staje się chodzącą/leżącą bombą, którą możemy zdetonować gdy w pobliżu znajdą się inni z paczki.

Jak już rozmawiamy o przeciwnikach, to warto wspomnieć, że w nowej odsłonie Resistance znajdziemy kilku nowych zawadiaków do odstrzału. Wyżej wspomniane Pijawki bardzo pomagają nam w grze, jednak to nie jedyna nowość w Resistance 3, ale nie będę Wam zdradzał szczegółów, które warto samemu odkrywać przechodząc kampanię.

Po sieci.

Jeśli polubiliście rozgrywkę sieciową z Resistance 2, możecie spokojnie zapomnieć o niej, bowiem w części Trzeciej gry przebudowano całkowicie model rozgrywki sieciowej. Wycięto tryb kooperacji w sieci i zastąpiono go możliwością przejścia kampanii poprzez Internet w dwie osoby lub też na jednym ekranie przed jedną konsolą z kumplem. Największą zmianą w grze jest rezygnacja z 60 graczy w rywalizacji sieciowej. Niesie to za sobą sporo zmian, wielu graczy będzie z tego zabiegu zadowolona, inni nie, ale na pewno rzesza fanów znajdzie w Resistance 3 online dużo zabawy a to wszystko dzięki przebudowanym z kampanii mapom, które trudno rozpoznać w pierwszym rzucie, dodatkowo możliwość rozwijania się w grze pozwoli na dłuższe z nią obcowanie a zdobyte dzięki temu przedmioty znacząco pomogą nam na eliminacje wroga na polu walki.

Suma wszystkich strachów.

Resistance 3 to gra która jest składanką udanych i mniej udanych rozwiązań z Resistance: Fall of Man i Resistance 2. Część ta na pewno zapadnie wielu osobom w pamięci, jednak można prosto stwierdzić, że wątek fabularny który trwa w porywach ok. 9h wydaje się być skomponowany na siłę, aby pokazać graczowi, że Ameryka bohaterów ma wielu a nie tylko jednego. Powielone pomysły? W pewnych etapach gry tak! Na pewno traficie w grze na rozwiązania, które przypomną Wam którąś z poprzednich części gry, ale nie da się ukryć, że mimo to tytuł ten jest wart uwagi i wnosi wiele nowych rozwiązań. Resistance 3 to na pewno gra nie na jeden raz! Możliwość odblokowania wielu dodatków jak i zdobycia nowych umiejętności/rozwój w sieci pozwoli na wiele godzin godziwego grania w świetnym uniwersum, do którego zapraszam.

______________________________________

Plusy: Polonizacja, oprawa wizualno dźwiękowa, grywalny multiplayer, wątek fabularny, bronie.
Minusy: Zakończenie fabuły to kpina, czasami zachowanie przeciwników wskazuje na branie używek.

9/10

Instalacja na HDD: 2180 MB
Studio: Insomniac Games
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Gatunek: FPS
Premiera: 06.09.2011
Wybór PL: Pełne spolszczenie
Gracze: Offline 1, kooperacja 2, online 2-16
WWW: http://www.myresistance.net/

Hades

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Resistance 3 - Recenzja, 10.0 out of 10 based on 1 rating
Zainteresowało Cię? Podziel się tym z innymi:
1 Comment
  • Hades
    poniedziałek | 26.9.2011
    #1
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    Komentowanie newsa na site zostało zamknięte.

    Nadal możesz komentować ten news, po zarejestrowaniu na Forum. Link bezpośredni do newsa:
    http://forum.playstationteam.pl/index.php?topic=11114

Ostatnie komentarze Ranking komentarzy tego newsa
Ankieta

Kupisz Playstation Vita?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Recenzje gier Strony zaprzyjaźnione

Portal Klanu Prime Kings Portal Final Fantasy PlaySpot
squarezone.pl