Dead Island – Recenzja

Dark Light
Dead Island – Recenzja

Chyba każdy z nas zachwycał się pokazówką gry Dead Island która zaserwowano nam jakieś pół roku temu. Po dość długim poście od zombie, móżdżków i ogólnie ciepłych flaków mieliśmy otrzymać grę która przypomni nam świetność Resident Evil i to, co RES na przełomie lat stracił – a może i zyskał? Czy tak się stało i czy Polskie studio o nazwie Techland sprostał temu co oczekiwali gracze? Zobaczymy.

Zacznijmy zatem od początku aby nakreślić nieco o co chodzi w grze. Fabuła gry toczy się na wyspie o nazwie Banoi, która umiejscowiona jest w Nowej Gwinei. Właśnie na tej wyspie dane nam jest wpaść w wir wydarzeń jedną z 4 postaci które mamy do wyboru w grze. Tytuł ten daje nam możliwość zwiedzania dość potężnego placu zabaw, począwszy od dość mrocznej latarni morskiej, przez posterunek policji, kawał miasta a jeśli nam się znudzi, zawsze możemy z cuchnącego miasta wpaść na zwiady do podmiejskiej dżungli. Jak przystało na sandboxy FPP mamy otwartą przestrzeń, jednak każdy krok po wyspie jak wiemy umilają nam hordy zombie, które nie wiedzieć czemu ciągle wyłażą z miejsc które co dopiero wyczyściliśmy i jeśli – zaznaczam jeśli lubimy siekaninę to spodoba nam się ten aspekt gry, natomiast jeżeli jesteś graczem który woli spokojnie zwiedzać obszerne lokacje, to niestety ale zapomnij o tym i szykuj cokolwiek co może pozbawić głowy Twojego przeciwnika. Misje w grze prezentują się w większości przypadków na zasadzie starych Residentów, czyli: połaź, pozabijaj, spotkaj kogoś, zgarnij zlecenie, pozabijaj, jedź z punku A do punktu B a w tym czasie znów pozabijaj, zabierz co masz zabrać, wróć z tym do zleceniodawcy znów zabijając chmary zombie.

Jak prezentuje się wspomniana wcześniej walka z zombie? otóż do dyspozycji mamy sporo broni, jednak tak naprawdę będziemy mieć możliwość postrzelać dopiero w okolicach 5 godziny grania. Do tego czasu zostaną nam oddane bronie w postaci młotów, pił itp rzeczy co nie powiem, ale z czasem użytkowania daje sporo funu a wszędzie walające się flaki potrafią zmiękczyć najbardziej twardego gracza. Szkoda jednak, że wszystkie zombie podczas rozczłonkowywania reagują na nasz przedmiot do obrony tak samo, czyli w identyczny sposób odpadają im kończyny a zapowiadany system który miał odpowiadać za dość złożone pozbawianie przeciwnika każdej części ciała jakby nie istnieje. Sama broń w grze posiada – nazwijmy to – wewnętrzny system statystyk który pokazuje nam, czy dana broń jest bronią dobrą na odpowiednią chwilę, czy też raczej można sobie ją darować. Dodatkowo też broń biała jak np maczeta czy młot mogą się rozpaść (broń można naprawiać w odpowiednich punktach) i to w najbardziej zagorzałej walce z chmarami zombie, co niestety zmusza nas do przejścia do ucieczki ewentualnie do radzenia sobie ‘ręcznie’ z przeciwnikiem.

Same zombie to jak przystało na nad-gniłki bardzo powolni przeciwnicy a co za tym idzie prości w kasowaniu. Nie wiedzieć czemu ale większość zamiast straszyć przyprawiało o uśmiech na buzi, ale o tym przekonajcie się sami.

Graficznie gra prezentuje się różnie. W zależności od lokacji możemy albo zachwycać się grafika jaką prezentuje nam Dead Island, albo też patrzeć na przeciętne tekstury czy też obiekty. Same zombie dają jednak radę i miło się ogląda pana w hawajskiej koszuli z oberwanym polikiem przez którego widać nadgniłe wnętrzności. Sama gra ma czasami też problem z doczytywaniem tekstur i zdarza się, że pojawia się jakieś błoto zanim doczyta nam właściwą teksturę, ale to raczej ograniczenia sprzętowe aniżeli bug w grze, bowiem sama gra ma sporo do pokazania i wg. mnie nie ‘wyrabia’ ze wszystkim jednocześnie. Jeśli lubimy dobrą muzykę podczas rozwałki to nasze uszy poza odgłosami pękających czaszek i wystrzałów naboi uraczą całkiem miłe wstawki, pozwalające eksplorować równie miło spokojniejsze zakątki wyspy.

W zasadzie, nie wiem co jeszcze można o samej grze napisać poza tym co już zawarłem w powyższej recenzji?! Dead Island to gra na około 20 godzin dobrej zabawy, jednak jeśli szukasz tu ambitnego tworu, to znajdziesz jedynie tytuł przeciętny a raczej przeciętnie dobry. Tytuł z Techlandu prezentuje się przyzwoicie! graficznie daje radę, muzycznie również, dodatkowo sama rozgrywka i siekanie przeciwników bronią białą jak i ostrą też przysparza dużo zabawy ale grając ma się wrażenie, że jest jakby na siłę…

______________________________________

Plusy: Polonizacja na max poziomie, mnóstwo broni, świetna wyspa, długi czas rozgrywki.
Minusy: Zapowiedzi przedstawiały znacznie ciekawszą grę niż otrzymaliśmy.

8+/10

Instalacja na HDD: — MB
Studio: Techland
Wydawca: Deep Silver
Gatunek: FPP
Premiera: 09.09.2011
Wybór PL: Napisy
Gracze: Offline 1, online 2-2

Hades

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Zainteresowało Cię? Podziel się tym z innymi:
    Nie znaleziono.
1 Comment
  • Hades
    niedziela | 2.10.2011
    #1
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    Komentowanie newsa na site zostało zamknięte.

    Nadal możesz komentować ten news, po zarejestrowaniu na Forum. Link bezpośredni do newsa:
    http://forum.playstationteam.pl/index.php?topic=11161

Ostatnie komentarze Ranking komentarzy tego newsa
Ankieta

Kupisz Playstation Vita?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Recenzje gier Strony zaprzyjaźnione

Portal Klanu Prime Kings Portal Final Fantasy PlaySpot
squarezone.pl