Dark Souls – recenzja

Dark Light
Dark Souls – recenzja

Chyba każda generacja konsol ma swoją perełkę wśród tytułów jakie zostają w tym czasie wydawane. Taką perełką niewątpliwie był tytuł Demon Souls ze studia From Software, który to został wydany wyłącznie na konsolę PlayStation 3. Do gry tej podchodzili jedynie zagorzali gracze, którym nie straszne było powtarzanie walki z przeciwnikiem, czy danego questa dziesiątki razy a zawiła mechanika gry nie odstraszała od eksperymentów, eliminując automatycznie graczy, którzy grali w tytuły pokroju Terminator Salvation itp… Takim oto sposobem, po niewątpliwym sukcesie Demon Souls twórcy poprzedniej gry postanowili wydać kolejny tytuł – multiplatformowy, tym razem jednak zmieniając tytuł na Dark Souls ale czy zmiany obejmują jedynie kosmetykę? Postaram się Wam to wszystko wyjaśnić w poniższej recenzji.

Oficjalne informacje na temat czasu, jaki przyjdzie nam poświęcić na przejście gry to około 60 godzin. Jednak nie da się ukryć, że tytuł ten zajmie przeciętnemu graczowi, chcącemu zaliczyć grę na 100% znacznie więcej niż przewidywany czas gry i spokojnie możemy przygotować się na 100h fascynującej przygody która ulokowana jest w klimatach ponurego średniowiecza, w którym biała broń na przemian z demonami ukazywały brutalność tamtych czasów.

Dark Souls to otwarty świat, który łączy się w całość mniejszymi lokacjami, ten system który jest znaczącą zmianą w stosunku do poprzedniczki wymusił na twórcach gry zaimplementowanie znanym każdemu graczowi z innych tytułów checkpointów. Miejsca te a raczej paleniska, które można rozniecić w z góry założonych przez twórców miejscach pozwolą nam na to aby naprawić zbroję, podnieść swój LV czy też wykonać mnóstwo innych rzeczy związanych z naszą postacią, jednak aby nie było zbyt prosto, każde użycie paleniska powoduje powrót zabitych przeciwników do życia, co przekłada się na kolejne potyczki których musimy się podjąć. Jeśli przyzwyczailiście się do znanego z poprzedniczki systemu Tendencji Świata/Bohatera, tym razem możemy o tym zapomnieć! Nie ma już dążenia do doskonale „czystej” (Pure White) lub do doskonale „mrocznej” (Pure Black) tendencji w grze, tym razem dano nam system wskazujący w jakim stopniu jesteśmy ‘Ludzcy’. W skrócie, zabijając określone dusze (zbierając je), lub używając określone przedmioty, stopniowo zwiększa się nam poziom naszej Ludzkiej Postawy w grze, co później przekłada się na nieco łatwiejsze znalezienie dobrych przedmiotów, czy też wpadanie w potyczki które stają się minimalnie prostsze w rozwiązaniu. Jednak aby nie było zbyt prosto (kolejny raz) po każdej potyczce z której nie wychodzimy cało, nasza postać traci uzbierane dusze a wskaźnik Ludzkości spada powodując, że nasz bohater musi po raz kolejny stopniowo zdobywać to co już miał.

Jak już mowa o stopniowaniu rozgrywki, to każdy kto siądzie do Dark Souls powinien zaopatrzyć się czas! Czas na powolne rozwijanie swojej postaci, planowanie każdej walki w której każdy z przeciwników może nas pozbawić tego, co już udało się zebrać, a uwierzcie, każdy krok w tył, to kolejne 100 kroków które musimy wykonać aby dotrzeć do tego miejsca w którym mieliśmy niebywałą przyjemność zostać pokonani. I warto tu uwierzyć w to, że nie jesteśmy najlepsi, bo każda potyczka z perspektywy gracza łatwa, może nas niemiło zaskoczyć. Warto też wspomnieć, że tytuł ten dzieli się na dwa filary w którym każdy ma swoje indywidualne elementy. Pierwszy nich to filar RPG, który pozwala nam za pokonanie wrogów pochłaniać ich dusze, dusze natomiast to w grze element płatniczy, dzięki któremu można ulepszać broń, zwiększać statystyki ale i co ciekawsze w obecnej odsłonie – można ulepszać zbroję. Drugi filar to otoczka związana z samą grą i akcją w grze w której to mamy uczestniczyć. Jeśli szukacie gry, która pozwoli Wam na bezkresne biegane i wycinanie wszystkiego co ma nogi, głowę lub cokolwiek co da się uciąć, to zapomnijcie, bo w tym tytule nie będziemy robić za Conana! Z zasady każdy napotkany przeciwnik jest naszym zabójcą, i to właśnie my musimy wymyślić jak w walce nie zginąć a nie jak ją wygrać i bez różnicy jest to, czy walka będzie toczyć się z wielkim uzbrojonym gigantem, czy też z watahą napotkanych duperelków z ADHD, każdy może być ostatnim obrazem w dążeniu do celu.

Fabularnie gra moim skromnym zdaniem pokonała poprzedniczkę. Widać tu, że twórcy tego tytułu postanowili wziąć do siebie informacje jakie otrzymywali ze strony graczy i cieszy fakt, że krytyka została dobrze wysłuchana. Takim oto sposobem Ty jako gracz jesteś Wybrańcem, który to musi poradzić sobie z gronem złych Władców Dusz którzy zapanowali nad Lordran. Lordran to kraina którą niegdyś rządziły niepodzielnie smoki, jednak kres kresów, smoki zostały obalone przez Władców Dusz, którzy wygrali batalię dzięki Nito – Władcy Umarłych który zesłał na krainę plagę. Wszystko to spowodowało destrukcyjne dla Lordran skutki i takim sposobem kraina umiera a niegdyś płonący ogień który był kluczem rozpoznawalności tego świata stał się jedynie małym płomykiem i właśnie my, my musimy przywrócić świetność starym czasom, pokonując powyższe złe Cosie.

Graficznie tytuł ten ma znaczne poprawki w stosunku do poprzedniczki. Poprawiono tekstury, modele postaci mają więcej detali , niejednokrotnie też będziemy mieć przyjemność wdrapania się na wyższy punkt w grze i podziwiania widoków jakie artyści z From Software nam przedstawili. Oczywiście nie tylko widoki, ale zamki katakumby czy wszystkie inne lokacje budują właśnie ten klimat który ja osobiście uwielbiam! Klimat ponurego świata w grze, w którym nie ma miejsca na cukierkowatość, bo gdyby taka się pojawiła… coś by ją zaraz zjadło. Jednak aby nie było za słodko (i tu czas na jedzenie słodyczy) gra ta prezentuje się wyśmienicie w znacznie mniejszych lokacjach, bowiem gdy już wyjdziemy na otwarte duże tereny Dark Souls łapie czkawkę i cóż – zwalnia czasami do nędznych 10fps co trzeba przyznać, nie dodaje grze uroku, grze w której liczy się szybka reakcja na wszystko co dzieje się wokół nas. Natomiast niewątpliwie podkład muzyczny w grze, którego wykonania podjął się Motoi Sakuraba jest bez zastrzeżeń i nie ma sensu roztrząsać się nad tym więcej.

Online to chyba nieodłączny element większości wydawanych obecnie gier tak też jest w przypadku Dark Souls. Tytuł ten oferuje graczowi bardzo rozbudowany system gry w online, pozwalający na pomoc innym graczom, współpracę w wykonaniu różnych zadań, których dobrze jest się podjąć przez wzgląd na profity ale i cieszy fakt, że teraz można atakować innych graczy. Świetnym rozwiązaniem (jednym z trzech nowych) jest to, że nie ma już regionalizacji i obecnie grać możemy ze wszystkimi z całego świata, więc czy to Kebab czy Hamburger, każdemu możemy spokojnie nakopać, ewentualnie pomóc, w zależności od naszych intencji ;) Kolejną zmianą jest ustawianie przynależności gracza do przymierza w którym będzie miał możliwość walczenia i ostatnia zmiana, chyba najbardziej kluczowa i powodująca to, że gra online jest znacznie trudniejsza, to możliwość przyzwania swojego demona – Nemesisa – który zaatakuje losową osobę w online, utrudniając mu granie przy okazji dzięki kilku innym czynnikom.

Kończąc to co oczywiste, gra ta zasługuje na miano wielkiej! Mimo tego, że niejednokrotnie wywali nas z sieci i gry online, złapiemy czkawkę w offline to zawsze pozostaje nam sporo dobrej i ciężkiej zabawy na bardzo długi czas. Dark Souls to niewątpliwie gra dla hardcorowych graczy, graczy którzy lubią wyzwania i długi wątek fabularny. Jeśli zastanawiacie się, czy kupić ten tytuł, czy też wydać kasę na inne gry, które będą za chwilę dostępne na rynku, to decyzja moim zdaniem jest łatwa do podjęcia… nie znajdziesz minimum 100h na grę? Nie kupuj, bo po co ma się kurzyć.

______________________________________

Plusy: Bardzo rozbudowany świat; online który daje wiele możliwości; mnogość opcji rozwijania bohatera; graficznie przebija poprzedniczkę.
Minusy: Okazjonalnie bugi, problemy z online, krytyczne kary w rozgrywce, określone grono odbiorców.

4,7/5

Instalacja na HDD: — MB
Studio: From Software
Wydawca: Namco-Bandai
Gatunek: a-RPG
Premiera: 07.10.2011
Wybór PL: Brak
Gracze: Offline 1, online 2-4

Hades

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
Dark Souls - recenzja, 10.0 out of 10 based on 2 ratings
Zainteresowało Cię? Podziel się tym z innymi:
    Nie znaleziono.
8 Comments
  • aigorr
    czwartek | 20.10.2011
    #1
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    Fajna recak i bardzo sprawiedliwa ocena pop:! , tylko co to są "krytyczne kary w rozgrywce"??

  • Hades
    czwartek | 20.10.2011
    #2
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    Hmm, może źle to ująłem. Chodziło dokładniej o to, że po porażce w walce, marnuje się to w co włożyliśmy sporo trudu… i cza zbierać na nowo badziewka.

  • Zaan
    czwartek | 20.10.2011
    #3
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    NO dobra, tylko czemu to jest w minusach?  ???

  • Gray FOX
    czwartek | 20.10.2011
    #4
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    cytat:
    Hmm, może źle to ująłem. Chodziło dokładniej o to, że po porażce w walce, marnuje się to w co włożyliśmy sporo trudu… i cza zbierać na nowo badziewka.

    Z tego co mi wiadomo, to w tym przypadku atut gry.  Qw:

  • Cerb3rus
    czwartek | 20.10.2011
    #5
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    Recenzja fajna, może kiedyś kupię. Co do trudności jak to Hardkorowy Koksu mawia "nie ma lipy: :P.

  • Rhol
    czwartek | 20.10.2011
    #6
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    Recka jest ok :) Jednak ten system z Humanity to ja jakoś inaczej go widzę. Dla mnie jesteśmy albo martwi albo żywi. Humanity się zwiększa ale można być w tym momencie martwym, więc ciężko powiedzieć, że jestem bardziej ludzki :P
    To jak dla mnie tylko statystyka, taka dynamiczna, którą podbijamy przedmiotem i którą można stracić, zwiększająca drop rate i tyle. Nawet nie ma co porównywać do tendencji.
    Humanity się samo nie zwiększa, my to musimy robić, dlatego ja chodzę z zerowym na ogół, a punkciki przeznaczam na rozpalanie ognisk do 20 :)

  • FloreK
    piątek | 21.10.2011
    #7
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    cytat:
    Humanity się samo nie zwiększa, my to musimy robić, dlatego ja chodzę z zerowym na ogół, a punkciki przeznaczam na rozpalanie ognisk do 20 :)

    @Rhol, Humanity podnosi się również samo kiedy zabijamy wrogów w arenie w której nie zaciukaliśmy bossa, a maksymalnie o +10 w tym wypadku. ;)

  • Rhol
    piątek | 21.10.2011
    #8
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

    Czyli jednak mi się nie wydawało :D Jak grałem to czasami miałem wrażenie że mam humanity, którego nie miałem, ale wmawiałem sobie że coś mi się pomyliło i że wcześniej użyłem przedmiotu :D
    A przez które bronie jeśli można wiedzieć ?:)

Ostatnie komentarze Ranking komentarzy tego newsa
Ankieta

Kupisz Playstation Vita?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Recenzje gier Strony zaprzyjaźnione

Portal Klanu Prime Kings Portal Final Fantasy PlaySpot
squarezone.pl